Jak wybrać tłumacza umów?

Umowy to nieodłączna część ludzkiego życia. Towarzyszą transakcjom między firmami, podjęcia pracy, dzieła, zlecenia. Czasem zawierane są w językach obcych. Z poniższego artykułu będzie można dowiedzieć się, jak wybrać dobrą firmę świadczącą tłumaczenia umów Kołodziej-Albion. Podane zostaną także najważniejsze zasady dotyczące zagadnienia.

Tłumaczenia umów – kiedy po nie sięgnąć?

Przesłanką do skorzystania z takiej usługi jest zawieranie umowy w jakimkolwiek języku obcym. Jako przykłady można tu podać:

  • umowy pracy
  • umowy zlecenia
  • umowy o dzieło
  • umowy kupna-sprzedaży
  • umowy najmu
  • umowy leasingu.

Oczywiście można posiłkować się własną znajomością języka, w którym sporządzono umowę. Jeśli jest ona wysoka, nie ma w tym nic złego. Jednak umowy to dokumenty o mocy prawnej. Najmniejszy błąd w zrozumieniu może poskutkować podpisaniem czegoś niekoniecznie dla siebie korzystnego. Dlatego powierzenie umowy specjaliście, który przełoży ją na polski będzie dobrą praktyką nawet dla osób znających język obcy. Wyklucza to ryzyko jakichkolwiek błędów.

Umowy to nieodłączna część ludzkiego życia. Towarzyszą transakcjom między firmami, podjęcia pracy, dzieła, zlecenia

Kto może tłumaczyć umowy?

„Tłumacz” to pojęcie ogólne, które nie wyczerpuje definicji zagadnienia. Wyróżnia się tłumaczy przysięgłych oraz „zwykłych”. Ci pierwsi tłumaczą dokumenty urzędowe, a także pomagają cudzoziemcom w kontaktach z polskimi instytucjami publicznymi. Wydawać by się mogło, że skoro umowa ma moc prawną, to tłumaczenia umów musi dokonać tłumacz przysięgły.

Tak jednak nie jest. Nie istnieje w prawie cywilnym przepis, który obligowałby do czegoś takiego. Nic nie stoi nie przeszkodzie, by tłumaczenia umów powierzyć tłumaczowi „zwykłemu”. Taka osoba nie musi być absolwentem filologii języka umowy. Może legitymować się certyfikatem znajomości, pochodzeniem z danego kraju, czyli byciem native speakerem. Jednak mimo to wielu, być może większość klientów decyduje się na tłumaczenia umów u tłumacza przysięgłego.

Dlaczego tak się dzieje? Przede wszystkim, w majestacie prawa tłumacze przysięgli ponoszą odpowiedzialność za błędy w tłumaczeniach. Jeśli doszłoby do nieprzyjemnej niespodzianki, będzie można pozwać tłumacza. Daje to pewne zabezpieczenie. Dodatkowo jest to gwarancja jakości, ponieważ tłumacz przysięgły musi być filologiem, a także posiadać dodatkowe uprawnienia do tłumaczeń przysięgłych. Wybór jest wręcz oczywisty.

Jak rozpoznać dobrego tłumacza?

Nawet najlepsza reklama nie jest warta tyle, co opinie klientów. Przed przystąpieniem do współpracy warto sprawdzić je na branżowych grupach czy w wyszukiwarkach. Pozytywne opinie to jedna z najważniejszych przesłanek do współpracy.

Nie mniejszą rolę gra doświadczenie danego biura. Im dłuższe, tym większa rzesza obsłużonych i zadowolonych klientów. Jeśli firma utrzymała się rynku przykładowo dekadę, to musi oferować dobrej jakości usługi. Firma o mniejszym, nawet jednodniowym stażu nie musi być zła. Jednak niskie doświadczenie rodzi pewne ryzyko, którego łatwo uniknąć.

Atutem jest też cena. Przed podjęciem współpracy z danym biurem warto poznać ceny rynkowe i zweryfikować je z konkretną ofertą. Nie warto przepłacać, bo łatwo otrzymać taką samą, wysoką jakość, w niższej cenie.

Nie do przecenienia jest także ciągły rozwój. Jeśli tłumacz oprócz uprawnień i tytułu zawodowego/naukowego może pochwalić się długą listą dodatkowych kursów, studiów podyplomowych czy udziałem w specjalistycznych konferencjach, jego usługi są warte wysokiej ceny.

Ostatnią cechą, na którą warto spojrzeć, jest czas realizacji usługi. Jeśli umowa musi zostać podpisana jak najszybciej, przykładowo ze względu na presję drugiej strony, to należy wybrać biuro szybkie. Niektóre z nich oferują tłumaczenia nawet poniżej 24 godzin. Oczywiście nie powinno się poświęcać innych czynników dla czasu.

Monika